Babcia i jej kilka kotów na wsi oraz tani drapak dla kota

Zawsze lubię jeździć do mojej babci, bo mieszka w małym domku, i jest tam dużo przestrzeni. Ja mieszkam w jednopokojowym mieszkaniu z mamą, więc mamy bardzo ciasno, możecie sobie wyobrazić.

Drapak dla kota do zabawy

drapak dla kotaWięc jak jestem u babci to mogę chociaż pooddychać świeżym powietrzem. No i dodatkowo mogłam pobawić się z kotami. Ja nie miałam żadnych zwierząt, a bardzo je lubiłam, więc chętnie spędzałam tam czas. Kotów było kilka, samej ciężko było mi je zliczyć. Każdy miał swoją miseczkę, i niektóre wylegiwały się na kanapach, lub parapetach, a niektóre wolały różne zabawy. W salonie były drapaki dla kotów, przeróżnych wielkości. Babcia powiedziała, że każdy ma swój i nie wyrzuca żadnego, mimo, że są już trochę zniszczone. Koty przyzwyczajają się do przedmiotów i nie przeszkadzają im żadne zniszczenia. Faktycznie, jak tak sobie obserwowałam, bo usiadłam na kanapie i przyglądałam się, to każdy kot miał upatrzony własny tani drapak dla kota przy którym się bawił. Siedziałam tam z godzinę, i co jakiś czas podchodził jakiś, by sobie stępić pazurki. To dobrze, że mają takie coś, bo przynajmniej nie zniszczą nic w domu. Kiedyś babcia nie wiedziała, że drapaki dla kota są do nabycia normalnie w każdym sklepie zoologicznym, i wtedy był mały problem. Kombinowała, przynosiła im jakieś kawałki drewna, ale mało to dawało, a w dodatku potem brudno było bo trociny się wszędzie rozsypywały. Teraz przynajmniej każdy ma swój, nawet ładnie to wygląda, jak taka ozdoba do domu. Mają zajęcie, bo albo sobie tam siedzą w tych drapakach, bo niektóre mają takie owalne legowiska, że jak się schowają, to ich nie widać, a niektóre się bawią.

Lubię z nimi spędzać czas, bo koty naprawdę poprawiają nastrój. Zawsze lepiej się czuję, jak mogę się z nimi pobawić i jest wesoło, bo zawsze coś robią śmiesznego.