Buduję samodzielnie piec kaflowy

Moja żona uważa, że potrafię zrobić wszystko i nigdy nie korzystaliśmy z niczyich usług. Fakt, radzę sobie świetnie i to jest mój atut. Sam wyremontowałem dom i zająłem się hydrauliką. Teraz żona chce mieć piec kaflowy w domu, bo takie rozwiązania są bardzo modne.

Samodzielne wybudowanie pieca

budowa pieca kaflowegoNa szczęście wiedziałem jak przebiega budowa pieca kaflowego i jakie warunki muszą być spełnione. Miejsce, które wybrała Ewelina na piec było idealne, bo bez problemu dojdę do komina. W przeciwnym razie musielibyśmy zmienić lokalizację dla pieca. Zanim jednak rozpocznie się budowa pieca kaflowego to muszę kupić niezbędne rzeczy. Nie posiadam zupełnie nic a bez tego to mogę tylko pomarzyć o jakiejkolwiek pracy. Przypomniało mi się, że nas sąsiad jest zdunem i oferuje prywatnie swoje usługi. To już wiedziałem do kogo zgłosić się po pomoc. Sąsiad chętnie mi udzielił pomocy i nawet zalecił jakie kafle powinienem zakupić, ażebyśmy byli zadowoleni. Razem pojechaliśmy na zakupy i sąsiad pomógł mi wszystko przywieźć. Ma spore auto i dzięki temu poszło o wiele łatwiej. Moja budowa pieca kaflowego zbliżała się wielkimi krokami. Sąsiad to nawet dziwił się, że sam chcę to zrobić i zaoferował pomoc, ale ja nie chciałem z niej korzystać. Wiedziałem, że sam dam radę i właśnie tak chciałem zrobić. Znowu będę dumny ze swojego osiągnięcia a to dla mnie ważne. Wszędzie zaciągnąłem różnej wiedzy, bo pracowałem w różnych miejscach i dlatego jestem taki zaradny. Elwira jest ze mnie bardzo zadowolona a to ważne.

No i mamy piec. Kontrola przebiegła pomyślnie i cieszę się, że wszystko poszło jak należy. To, że kiedyś byłem zdunem jak sąsiad pomogło mi w tej kwestii. Dawno to było co prawda i czasy się zmieniły, ale doświadczenie jednak było bardzo pomocne.